Close

Wojciech Plewiński

12 kwietnia odbył się finisaż wystawy Wojciecha Plewińskiego w Operze Białostockiej. Autor przeznaczył też jedno zdjęcie na rzecz hospicjum małych dzieci “Pomóż Im”, które zostało sprzedane na aukcji. Zwycięzca mógł wybrać to zdjęcie, które najbardziej przypadło mu do gustu wśród prezentowanych na wystawie.

Niezwykle ciekawe było spotkanie z mistrzem.  Autor opowiadał o swojej  fotograficznej drodze. Jego praca jako fotografa przypadła na dwie rewolucje, które dokonały się w tym czasie. Pierwsza to przejście od fotografii czarno-białej do kolorowej. Druga to zastąpienie aparatu analogowego tak zwaną cyfrą. Z obu Pan Wojciech korzysta do woli. Pewne zdjęcia nadal robi czarno-białe, natomiast cyfra całkowicie wyparła jego starsze modele aparatów. Dziś jak sam powiedział jest fanem ciemni komputerowej. Cierpliwie odpowiadał na pytania z sali, wypełnionej po brzegi.

Ja pamiętam prace Pana Wojciecha z “Przekroju”. Długo było to moje okno na świat. Zdjęcia mody (Barbary Hass) inspirowały mnie do różnych kombinacji ubraniowych, za które często obrywało mi się w szkole.