Close

WAR PORN

Album fotograficzny to nie tylko zdjęcia – to treści w nich zawarte, historie, opowiadania. Jeśli album niesie za swoim odbiorem mocną historię wówczas możemy powiedzieć o nim że jest wyśmienity. Taki na pewno jest album Christopha Bangerta – WAR PORN. Pomimo okrucieństwa w nim zawartego właśnie ta masakra ma czemuś służyć. Sam autor jest wnukiem niemieckiego żołnierza z II Wojny Światowej, który przeszedł z Wermachtem przez Rosję jako wojskowy lekarz. Christopher pisze o nim “widział niewyobrażalne rzeczy ale opowiadał tylko o swoim koniu.”  Niestety wojenne doświadczenia ludzi podczas II Wojny Światowej niczego nie zmieniły w mentalności narodów. Okrucieństwa, przemoc, zabijanie nie skończyły się. Dziś tyle lat po tamtej wojnie obecnie na świecie mamy kolejnych krwawych 45 zbrojnych konfliktów w których na nowo giną ludzie. To czyjeś matki, ojcowie, dzieci. Oczywiście większość z nas powie to mnie nie dotyczy, nie słychać wybuchów, świstu kul, nie musimy uciekać bo to daleko. Telewizja też nie pokazuje nam tych najkrwawszych momentów konfliktów. W USA jest zakaz pokazywania zabitych amerykańskich żołnierzy, tak jakby oni nie ginęli.

Christopher we wstępie do swojej książki pisze to nie są moje najlepsze zdjęcia, mam wiele innych pięknych. Pewnych rzeczy jednak nie chcemy widzieć. Nasze umysły  same się  przed nimi bronią robiąc tak jakby autocenzurę. Tak właśnie jest z tymi “krwawymi zdjęciami” nie są one dopuszczane do publikacji ani nie trafiają na newsowe wiadomości do telewizji. Bangert pisze :”It’s experiment: What happens if I switch  my self-censorship mechanism off?” czyli właśnie zadaje pytanie co się stanie? Sam album jest ciekawie wydany ponieważ do niektórych zdjęć mamy dostęp dopiero po przerwaniu perforacji. Co kilka stron natrafiamy na taką, której kartki są nie rozcięte. To my decydujemy czy chcemy je oglądać czy nie, nasza własna cenzura. Czy jesteśmy już na nie gotowi.

 

Fotografując album do mojego wpisu trudno mi było wybrać  zdjęcia. Wszystkie są drastycznie nasiąknięte krwią, pokazujące jak ludzie są wobec siebie okrutni. Zwierzęta nie postępują tak między sobą. Zabijają po to aby zdobyć pożywienie a ludzie? Chwytają za broń na rozkaz ludzi, którzy paląc cygara i popijając whisky siedzą wygodnie za biurkami w swoich pilnie strzeżonych apartamentowcach. Czasami sąsiad zabija sąsiada. Bangert pisze musimy mieć odwagę patrzeć na te okropieństwa, musimy je pamiętać. Inaczej nie będzie pokoju. Jego dziadek, i wielu jemu podobnych,pamiętało ale nie mieli odwagi mówić. I kolejne wojny sieją swoje żniwa. Kiedy ludzie opamiętają się ? Życie to jest to co mamy najcenniejszego. Czy warto zabijać się dla czyichś racji ?

Nie możemy też mówić że to nas nie dotyczy bo daleko, obce itp. Będąc kiedyś w objeździe po USA w 1992 w Kalifornii przygarnęli mnie na noc pewni amerykanie mieszkający w przyczepach na przedmieściach. W rozmowie dowiedziawszy się że jestem z Polski strasznie mi współczuli. Początkowo nie wiedziałam o co im chodzi. Okazało się iż w/g nich nasze państwo jest sponiewierane przez straszną wojnę. Jak im tłumaczyłam że wojna jest w Jugosławii stwierdzili, że to przecież w Europie i nie daleko. Odległość w tym przypadku 2000 kilometrów dla mnie miała inny wymiar niż dla nich. Kazali mi zadzwonić do domu i potwierdzić że wszyscy żyją i nikt nie strzela.

Czasami nie zdajemy sobie sprawy kiedy to my decydujemy o czymś ważnym. Każdy pojedynczy głos liczy się jak do niego dołoży się kolejne. Odwracając się plecami od leżącego nie pomożemy mu. Dlatego album WAR PORN (ze swoim wymownym tytułem) jest tak ważny. Nie możemy się odwracać od okrucieństw naszego świata.