Close

Pan i jego RODZINA

W mojej rodzinie nie ma kłótni, bo i o co? O miskę? Każdy ma swoją.

Na ulicy Neapolu rzadko kto wzbudza sensację. Spotkany Pan i jego rodzina jednak nie pozwalała oprzeć się, aby choć na chwilę nie rzucić krótkiego spojrzenia w ich kierunku. Mało kto nie obrócił się na ich widok, uśmiechnął się pod nosem. Tym bardziej, że Pan wzbudzał bardzo pozytywne wrażenia. Ze znajomymi przystawał, rozmawiał, opowiadał o swoich pupilach. Ciągle, a to rowerzysta, a to taksówkarz, motocyklista, zatrzymywał się przy nim, pozdrawiał, wołał po imieniu do któregoś ze psów.

Ja sama zagadnęłam go i po krótkiej rozmowie wiedziałam już jak nazywają się poszczególne psy. Najbardziej wzruszyło mnie z jaka miłością w oczach przedstawiał swoją “żonę- Saszę” i resztę “kuzynów”. Miłość Saszy była odwzajemniona. Psy były raczej już wiekowe. Najtłuszcza z nich – labradorka umiłowana w spagetii, najlepiej z sosem pomidorowym, wymusza na swoim właścicielu to danie niemalże codziennie. Z rozżaleniem Pan tłumaczy się, iż nie może jej odmówić.

Privacy Preference Center

Close your account?

Your account will be closed and all data will be permanently deleted and cannot be recovered. Are you sure?