Close

Czterech śpiących – zasnęło na zawsze w Warszawie

W magazynie reporterów Duży Format przeczytałam iż stołeczny ratusz zdecydował, że zdemontowany na czas budowy metra pomnik “czterech śpiących” nie wróci na warszawską Pragę. Nie podano żadnego uzasadnienia tej decyzji. Jest ona poddana do dyskusji : Wilgocki Pytam 3X. Odsyłam do źródeł do poczytania. Przykre jest, że na naszych oczach w państwie, które uważa się za demokratyczne w ten sposób próbuje się zacierać fakty historyczne. Każda wojna jest zła bo człowiek morduję człowieka, naród inny naród. Pomnik jest symbolem, hołdem oddanym zabitym żołnierzom. Wojny nie da się cofnąć, bezsensownej śmierci wielu tysięcy młodych ludzi także. To jak my odbieramy ten pomnik zależy od nas. Na pewno jednak będąc w Warszawie z moimi dziećmi taki pomnik chciałabym im pokazać i byłby to temat do dyskusji. Teraz mogę im tylko powiedzieć, że nasz kraj to pseudodemokratyczny zlepek głupków pracujących w magistratach za bądź co bądź nasze pieniądze. Nie zdziwi mnie ich decyzja wyjazdu w jakimkolwiek kierunku (młodzież wybiera zachód).

Będąc na “pseudodemokratycznej” Białorusi o dziwo tam nie niszczy się pomników. Bo po co ? Te z polskimi napisami również stoją.

W Polskich małych miasteczkach nie wiem czy ludzie są bardziej demokratyczni, wyrozumiali, czy inaczej podchodzą do historii i jej nauki tam pomniki nie szkodzą. W Dubiczach Cerkiewnych (na Podlasiu) stoi pomnik żołnierza armii krajowej. Zatrzymując się przy nim jest okazja aby  wyjaśnić młodszemu pokoleniu, jest to żywa lekcja historii. W Warszawie niestety długo będzie trzeba tłumaczyć dlaczego tej  tolerancji nie ma.