• KONTAKT

    Agnieszka Pilecka
    agnieszka@pilecka.pl
    +48 602 369 140
    Poland/Białystok

Recenzje

Mongolia na Suwalszczyźnie

Mongolia na Suwalszczyźnie w Budzie Ruskiej! Wszystkie te słowa zestawione ze sobą, same w sobie, brzmią conajmniej dziwnie. A jednak. W Budzie Ruskiej Piotr Malczewski otworzył wystawę poświęconą właśnie Mongolii. Kraj jakże daleki, egzotyczny, ciekawy. Piotr odwiedził go wielokrotnie. Zebrane zbiory prezentuje w swoim prywatnym muzeum. Nie można być na Suwalszczyźnie i nie odwiedzić tego wspaniałego zakątka. Można dojechać autem, konno drogą z Suwałk lub Sejn. Można też przypłynąć Czarną Hańczą kajakiem, łódką lub pontonem – miejsce zaznaczone pomostem i tabliczką Galeria Fotografii.

Odwiedzając można załapać się na liczne imprezy okolicznościowe.

Pokazy slajdów z podróży, spotkania z ciekawymi tego świata, prezentacje nowości wydawniczych to wszystko w Budzie Ruskiej.

Gospodarze Agnieszka i Piotr to niezmiernie ciepli i gościnni ludzie. Wszystko u nich jest możliwe.

Read more →

BIROBIDŻAN w Krynkach

Fundacja Villa Sokrates 19 listopada 2016 roku otworzyła nową wystawę fotograficzną. Tym razem zdjęcia pochodzą z Birobidżanu, a autorami są: Michał Sadowski i Paweł Grześ.

O koncepcji i pomyśle na projekt można przeczytać na jednym z załączonych zdjęć. Autorem noty jest Paweł Smoleński.

Młodzi wówczas chłopcy udali się w poszukiwaniu dawnych mieszkańców zesłanych na te dalekie tereny. Na pytanie jak sfotografować coś czego nie ma tak naprawdę od wielu lat moim zdaniem poradzili sobie bezbłędnie. I choć fotografie pochodzą sprzed 10 lat to dziś równie dobrze bronią się swoimi treściami. Reportaż zainscenizowany (bo tak to trzeba nazwać) swoim pomysłem do dziś jest czytany jako świeży. Przetrwał i nie zestarzał się. Warto zobaczyć w Krynkach zdjęcia w dużych formatach.

Read more →

Wojciech Plewiński

12 kwietnia odbył się finisaż wystawy Wojciecha Plewińskiego w Operze Białostockiej. Autor przeznaczył też jedno zdjęcie na rzecz hospicjum małych dzieci “Pomóż Im”, które zostało sprzedane na aukcji. Zwycięzca mógł wybrać to zdjęcie, które najbardziej przypadło mu do gustu wśród prezentowanych na wystawie.

Niezwykle ciekawe było spotkanie z mistrzem.  Autor opowiadał o swojej  fotograficznej drodze. Jego praca jako fotografa przypadła na dwie rewolucje, które dokonały się w tym czasie. Pierwsza to przejście od fotografii czarno-białej do kolorowej. Druga to zastąpienie aparatu analogowego tak zwaną cyfrą. Z obu Pan Wojciech korzysta do woli. Pewne zdjęcia nadal robi czarno-białe, natomiast cyfra całkowicie wyparła jego starsze modele aparatów. Dziś jak sam powiedział jest fanem ciemni komputerowej. Cierpliwie odpowiadał na pytania z sali, wypełnionej po brzegi.

Ja pamiętam prace Pana Wojciecha z “Przekroju”. Długo było to moje okno na świat. Zdjęcia mody (Barbary Hass) inspirowały mnie do różnych kombinacji ubraniowych, za które często obrywało mi się w szkole.

Read more →

Zjazd PZHKA w Janowie Podlaskim

Jak co roku na wiosnę w Janowie Podlaskim odbył się zjazd Polskich Hodowców Konie Arabskich. Związek ten zrzesza hodowców, miłośników, i tych co profesjonalnie zajmują się tymi pięknymi końmi – trenerów koni biegających na wyścigach jak i pokazywanych na czempionatach.

W tym roku po politycznych zawirowaniach zjazd zapowiadał się bardzo burzliwie. Państwowe posady w lutym tego roku straciły trzy osoby, które możemy określić jako ekspertów na skalę światową. Dlaczego zostały one odsunięte od hodowli tych pięknych koni? Nikt tej zagadki jak dotychczas nie rozwiązał. Trudno się w tym połapać. Choć już po tak krótkim okresie można powiedzieć, że straciły na tym tylko konie, ich wizerunek. Całe środowisko jest wzburzone, zaniepokojone, czekające na jakiekolwiek wyjaśnienia tej sytuacji.

Po części spodziewaliśmy się iż na zjeździe który odbywał się na terenie jednej z ważniejszych na świecie stadnin, hodujących konie arabski dowiemy się więcej szczegółów. Nikt z obecnych władz na zaproszenie związku (Stadniny i ich władze należą do związku i zawsze były reprezentowane na poprzednich zjazdach, a  w wyjątkowych sytuacjach były pisemne usprawiedliwienia nieobecności. Kultura do tych co przybyli po części tego wymaga.) nie stawił się. Jako właściciele prywatnych klaczy hodowlanych ciągle stawiamy sobie nurtujące nas pytania:

  • co dalej z Polską hodowlą?
  • jakie są postawione cele w “naszych” bo państwowych (nie niczyich) hodowlach?
  • czy będą kontynuowane te które funkcjonowały, przynosiły chwałę i zysk Polsce, nam dumę?
  • co z pokazami – championatami w Polsce?
Read more →

Krzysztof Suchowierski Rowerem przez mrozy Jakucji.

Krzysztofa poznałam przez portal internetowy. Śledziłam jego pierwsze rowerowe zmagania na Syberii podczas jazdy z Białegostoku (tego na Podlasiu) do Białegostoku (tego na Syberii). Potem już jako znajoma kibicowałam mu podczas jego zimowej ekspedycji po Jakucji. Dziś razem z nim świętuję jego sukces. Z podróży napisał książkę “Rowerem przez mrozy Jakucji”. Lektura na złe dni. Lek na ciężkie chwile. Zasiąść w fotelu, opatulona kocem z gorącą herbatą w ręku i zaczytać się. Przekonać, że niemożliwe staje się realne na wyciągnięcie ręki. Każde marzenie jest do realizacji, trzeba tylko chcieć.

Krzysztof to niesamowicie ciepła osoba. Jestem pełna uznania jego wyczynu.

Na Festiwalu Kolosy w Gdyni dostał wyróżnienie w kategorii “Wyczyn Roku 2014” ! Gratulacje.

Read more →

Zofia Rydet

Zofia Rydet w soich pracach zapisała kawał historii na swoich zdjęciach. Nie będę tu pisać o niej odsyłam na stronę fotogtafki.

Osobiście pierwszy raz widziałam jej zdjęcia w 2000 roku w Muzeum Narodowym we Wrocławiu. Wystawa złożona z 268 zdjęć – Zofia Rydet: prace forograficzne zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Jej zdjęcia to jedna storna medalu. Zapał do pracy, konsekwencja w tym co robiła w tak późnym wieku, umiejętność nawiązywania kontaktów to wszystko na długo zapadło mi w pamięci. Pierwsze zdjęcia wykonała w 1950 roku, mając 39 lat. Wykonała tysiące zdjęć. Fotografowała aby zapisać do pamięci. Uważała, że aparat jest takim samym narzędziem do kreowania własnych myśli i wizji jak pozostałe środki wyrazu w tym pędzel, ołówek czy słowo, film. Broniła się przed zarzutami iż jej fotografie są tylko zapisem tego zastanego świata. Zawsze podkreślała, że stara się nawiązać kontakt z osobami fotografowanymi i przedstawić ich uczucia. Sama mówi : “Te spotkania z ludźmi, wciąż nowe i tak bardzo ciekawe, dodawały siły. Przy tym uczyły mnie nowej filozofii, nowego wartościowania, stosunku do najbardziej istotnych spraw życia i śmierci. Swoim aparatem zabieram od nich to, co jest dla mnie cenne, zadziwiające i swoiście piękne i mam głęboką nadzieję, że tym przemówię też do innych w ten sposób oddając to, co sama przeżywam.” (cyt z tekstu opublikowanego po raz pierwszy w :Zofia Rydet o swojej twórczości, wyd. Muzeum w Gliwicach, Gliwice 1993.)

Dziś możemy zobaczyć co przeżywała autorka robiąc swoje zdjęcia oglądając je na wystawie w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Wystawa trwa do 10 stycznia 2016 roku. Polecam.

Read more →

VI Foto Art Festival Bielsko-Biała

Czy w dzisiejszych czasach komputerów, iphonów i innych zaawansowanych technik potrzebne są jeszcze nam festiwale? Wszystko w zasadzie możemy obejrzeć bez wychodzenia z domu. Nalać kawy w ulubiony kubek, zrobić własny, prywatny pop corn i wygodnie w fotelu poprzeglądać wszystko w internecie. Możemy jednak równie dobrze, umrzeć we własnym domu, i leżeć tam nikomu niepotrzebnym.

Można też wsiąść w auto i po kilku godzinach (te kilka dla każdego będzie inną czasoprzestrzenią) znaleźć się w tak pięknym miasteczku jak Bielsko-Biała. Stać się żywym uczestnikiem fotograficznych spotkań festiwalowych. Szóstych już spotkań bo to VI Foto Art Festival. Z najbardziej przekonywującym sloganem – slow life, slow festival – zwolnij. Na co dzień cały czas gdzieś pędzimy. Sama wpadłam na festiwal między jednymi spotkaniami a drugimi. Przyjechałam nocą z piątku na sobotę. Wyjechałam nocą w niedzielę. Bo świat jest taki zwariowany. Dlatego też jak usłyszałam od prowadzącej ze sceny słowo slow to od razu wdrukowało się ono w moją podświadomość. Ki diabeł mnie tak przez życie pogania.

Spotkań autorskich była cała masa. W pięknej auli, na ogromnym ekranie najbardziej zadziwiające projekty z całego świata.

Ernesto Bazan opowiadał o swoim życiu na Kubie. Dzielił się z nami swoimi bardzo osobistymi przeżyciami. Opowiadał jak powstała jego kubańska trylogia. Mówił o metodyce swojej pracy, o życiu, miłości.  Uczestnicy komentowali w kuluarach, iż oglądając jego zdjęcia ciarki przechodziły po plecach. Tyle jest w nich energii, która atakuje widza. Łzy, ciarki, złość lub radość, zadziwienie to tylko strzępki emocji, jakie doświadczasz oglądając jego zdjęcia z pogranicza świata realnego i duchowego.

Read more →

DEBUTS 2015

W Łodzi podczas DEBUTS w tym roku wśród wielu wspaniałych ludzi wyrażających swoje emocje przez fotografie był mój kolega Paweł Wieczorek.

Pawła poznałam właśnie przez pasję robienia zdjęć. Pierwsze nasze spotkanie w Stambule wspominam jako wspaniały czas.

Paweł widzi to co niewidzialne dla tłumu. Umie wyłuskać sytuacje, które potem zaskakują na jego fotografiach. Inspirują do przemyśleń, zadumy nad tym co nierzeczywiste w rzeczywistości.

Prace Pawła na stronie www.pwieczorek.com

Dla mnie jest to jeszcze jeden powód dla których fotografia łączy. Cieszę się, że mogłam uczestniczyć w tym roku w wystawie i podziwiać jego prace.

Read more →

Julia Margaret Cameron

Julia jest dowodem na to, że zawsze można zacząć coś nowego i cieszyć się tym, niezależnie od tego ile ma się lat. W jej przypadku odnieść nawet spory sukces w dziedzinie fotografii. W wieku 48 lat otrzymała od córki aparat fotograficzny. Stał się on niezwykle dla niej ważnym przedmiotem, dzięki któremu mogła wyrazić swoje myśli i uczucia. Życie miała ciekawe jak na swoje czasy. Urodziła się w 1815 roku w Kalkucie jako Francuzka, wykształcenie otrzymała w Anglii, a męża swojego poznała w Afryce Południowej. Bardziej skomplikować swojego pochodzenia trudno nawet sobie wyobrazić. Jak na swoje czasy była więc kobietą światową. Z mężem wiodła spokojne życie w Indiach. Dopiero w 1948 roku powróciła z dziećmi i mężem do Anglii. Jako posiadacze plantacji kawy na Cejlonie, obracała się w wyższych sferach. To ważne gdyż fotografowała znane osoby swojej epoki.

 

Read more →

UCZTA

Niedawno zachęcona zapowiedzią radiową wybrałam się do mojego ulubionego kina w Białymstoku – do kina FORUM. Repertuar kina jak zawsze potrafi zaskoczyć. Film wyreżyserowany przez Thomas Jacksona, Charlotte Landelius i Henrika Stockara opowiada o ludziach pasjonujących się nie tyle jedzeniem ile konsumpcją tegoż jedzenia w “gwiezdnych” restauracjach Michelina. Film – “UCZTA” opowiada o kilku bohaterach, którzy przemieszczają się po świecie i kosztują wykwintne dania po to aby opisać je na swoich kulinarnych blogach. Zamawiane dania fotografują, wąchają, kosztują i oceniają. Na ile te oceny są obiektywne ? Pewnie na tyle na ile gust danych konsumentów i wyrobiony ich  smak na to pozwala. Każdy cechuję się swoimi indywidualnymi predyspozycjami i tak należy te opisy traktować. Jednak restauratorzy starają się zadowolić jak mogą blogowych testerów aby ich opinie były jak najbardziej pozytywne. Grupa topowych kulinarnych blogerów jest dobrze znana restauratorom. Potrafią napsuć krwi kucharzom. Trzeba dodać że restauracje posiadające gwiazdki Michelina do tanich nie należą. Jeden z omawianych lunchów opiewał na cenę około 5 tysięcy USD ! Prawdziwi blogerzy nie zgadzają się jednak na sponsoring ze strony testowanej restauracji (czyli na niepłacenie rachunku za skonsumowane dania) przez to nie mają presji na to co piszą. Film oczywiście polecam jest ciekawie zrobiony, ogląda się go z przyjemnością. A co ważne dania pokazywane są na tyle dziwne iż wychodzi się z niego wcale nie głodnym. My nie byłyśmy ! Bardziej zatęskniłyśmy za schabowym i buraczkami.

Read more →
error: Content is protected !!