• KONTAKT

    Agnieszka Pilecka
    agnieszka@pilecka.pl
    +48 602 369 140
    Poland/Białystok

Lipiec 2014

Podlasie

Podlasie – magiczna kraina. Chciałoby się rzec miodem i mlekiem płynąca. Niestety jak jedzie się przez nieliczne miasteczka, oddalone od siebie, rozsiane samotnie między polami to napotyka się na sfrustrowanych, nie posiadających żadnych perspektyw mieszkańców. Miasteczka praktycznie ożywiają dopiero w niedzielę gdy czas na kościół lub cerkiew. Wówczas mamy największe szanse aby spotkać mieszkańców i przekonać się że życie jednak całkowicie nie zamarło. W normalny dzień jedynie pod sklepem można spotkać nieliczne osoby.

Odwiedzam Nurzec Stacja. Chodząc samotnie ulicami czuję się jakbym była co najmniej naga. Nieliczne mijane mnie osoby stają i wpatrują się we mnie jak w zjawę. Dochodzę do centrum. Tu też żywej duszy. Może to gorąc nie sprzyja spacerom ? Idę dalej zwiedzić stację dworca. Bo choć miasteczko maleńkie – dworzec jest wielce okazały, choć niestety nie służy już dawnym celom. Budynek pamiętający czasy cara niszczeje. Dziś zamiast pięknej fasady zdobią go nowoczesne graffiti. Burmistrz szuka inwestora – nabywcy. Ma pomysł na kulturę przez duże K. Widziałby w dawnym budynku dworca dom kultury, świetlicę, bibliotekę. Czy jest to odpowiedź na pytania mieszkańców ? Nie wiem. Przysiadam się na chwilę przy jednym z nich na ławeczce przed dworcem. Rozmawiamy o perspektywach, których brak, o życiu – które trąci myszką nijakości, i o dawnych czasach. One minęły niosąc przed sobą tą bylejakość. Jakie mogą być perspektywy dla młodych w miasteczku gdzie pracy brak, rozrywki brak, dwa sklepy. Po bazarze tylko pręty pozostały i kilka budek. Dziś nie ma już prawdziwych handlarzy obwoźnych, ci nieliczni nie wychodzą na swoje bo i ceny nie te przy konkurencji sieciowych sklepów opanowujących swoimi mackami coraz to szersze obszary Polski.

Read more →

Pieniny POLSKA

Fajnie jest robić to na co ma się największą ochotę. Weekendowy wyjazd gdziekolwiek już sam za siebie mówi, że będzie super. Do tego jeśli można połączyć to z możliwością fotografowania to robi się jeszcze ciekawiej. Tym razem zebrała się nas większa grupa, pod przewodnictwem Pawła Brzostowskiego z Krakowa,  i skrzyknęła w Krościenku n. Dunajcem. Celem było robienie zdjęć, wspólne rozmowy o fotografii, wędrówki po górach no i efekty w postaci zapisanych pikseli w naszych aparatach. Zachód słońca gonił wschód, który no ta bene nie następował spektakularnie, bo albo deszcz poranny (pewna pani sklepowa oświeciła mnie iż “deszcz poranny to jak płacz panny”. Nie dopytywałam się jakiż to ten płacz panny bo i po co. Musiałam zakupić u  niej parasol (mój pierwszy w życiu) i kolejne kalosze. Z kaloszami to jest u mnie tak, że ciągle wożę je w samochodzie i na wszystkich wyjazdach mam.

Read more →

IRAN

Iran nazwa kraju brzmi egzotycznie. Zostałam poproszona o pomoc przy pokazie koni arabskich właśnie w tym kraju. Przy okazji odwiedzin tego pięknego zakątka ziemi postanowiłam trochę pozwiedzać. Na lotnisku oczekiwał mnie młody chłopak z karteczką na której musiałam doszukać się podobieństwa swojego imienia i nazwiska. Gdy poprosiłam go o ową kartkę z moimi danymi, stwierdził iż zachowa sobie na pamiątkę bo nikt mu nie uwierzy kogoż to też wiózł on i jego samochód. Był ogromnie zdziwiony że odbiera samotną kobietę, która ośmieliła się przylecieć do Iranu. Zadawał mi masę pytań o męża, brata, ojca o cel wizyty itp. Ogromnie dziwił się wszystkiemu. O Polsce nie słyszał, a że przyleciałam z Moskwy jeszcze bardziej zamieszało mu to w głowie. Postanowił nawet zatrzymać się przy sklepie spożywczym aby kupić mi wodę i lody. Chyba  tylko po to aby móc dłużej zadawać mi swoje dziwne pytania. Młody miły Irańczyk pełen ciekawości wobec wszechświata. Marzeniem jego niespełnionym był wyjazd za granicę. Gdziekolwiek. Po około dwóch godzinach uwolniłam się od jego towarzystwa i zostałam cała i zdrowa dowieziona do mojej internetowej znajomej, która była współorganizatorem owego pokazu. O pokazie tu nie będę pisać tylko o samym kraju. 

Read more →

Kiermusy

Każda pierwsza niedziela w Kiermusach przyciąga pasjonatów staroci, bibelotów i wspólnych spotkań. W dzisiejszej dobie komputerów i całego tego szalonego zamieszania “allegrowego” miło jest widzieć jak ludzie podczas transakcji kupna – sprzedaży, podczas targowania się, po prostu ze sobą rozmawiają. Kupujący mają swoich ulubionych sprzedających i odwrotnie. Kupić można praktycznie wszystko, od ubrań, wyposażenia domu, ręcznie robionych serwet, własnych wypieków, kiszonych ogórków, książek i ….. tu można wpisać co się żywnie podoba. Cały targ staroci odbywa się w pięknym otoczeniu na świeżym powietrzu wśród czystych podlaskich lasów tuż opodal rzeki. Po udanych zakupach można wyśmienicie zjeść w Kiemusach Dworku nad Łąkami (http://www.kiermusy.com.pl/pl/) lub skosztować lokalnych specjałów oferowanych przez lokalnych wytwórców.

Read more →

Łucznictwo na Podlasiu

Podczas Wiosennego Młodzieżowego Pokazu Koni Czystej Krwi Arabskiej w Białce Michał Sanczenko przeprowadził pokaz strzelania z łuku w stylu wschodnim z pozycji konia.  Konie biorące udział w pokazie to czystej krwi araby. Zwinne, wytrzymałe i bardzo inteligentne. Choć oboje z Michałem pochodzimy z Podlasia nigdy nie było nam dane spotkać się w miejscu zamieszkania. Rozmawialiśmy kilka razy prze telefon ale jako pędziwiatry zawsze nasze wyjazdy uniemożliwiały nam spotkanie. Dopiero Białka koło Zamościa była miejscem gdzie oboje poznaliśmy się w realu. Michał to pasjonata łucznictwa i wszystkich rzeczy z tym związanych. Jego konie wspaniale przygotowane, osoby biorące udział w pokazach to wielokrotnie nagradzani jeźdźcy na różnych zawodach łuczniczych.

Na stronie Michała  http://www.lucznictwokonne.pl/  czytamy : “ćwiczymy, odtwarzamy historyczne techniki bojowe i myśliwskie, startujemy w zawodach i organizujemy je, bierzemy udział w inscenizacjach, produkujemy i naprawiamy sprzęt, prowadzimy szkolenia i przede wszystkim dobrze się przy tym wszystkim bawimy.”

Read more →
error: Content is protected !!